niedziela, 16 sierpnia 2009

Słowotok na powitanie

Czuję się jak za dawnych dni, gdy siedziałam do późna nad pustą kartką papieru, próbując znaleźć słowa nadające się na wstęp do szkolnego wypracowania, którego termin oddania upływał z dniem następnym.
Tym razem nie ograniczają mnie żadne terminy, mimo wszystko nie wiem od czego zacząć.
I może właśnie na tym polega mój problem. Mnóstwo wolnego czasu, wiele perspektyw, planów, pomysłów i wbrew pozorom nie wiadomo w co ręce włożyć. W zamian, poza marnotrawieniem życia, dostaję poczucie bezużyteczności i rozkoszne okrzyki, wznoszone od czasu do czasu przez któregoś z członków rodziny, na cześć mojego nieróbstwa.

Bo przecież mam tyle wolnego czasu!


Wolny czas?
Dla mnie to wyrok. Jak nigdy dotąd brakuje mi widoku biurka uginającego się od przeróżnych podręczników, tablic, notatek i zeszytów. Tęsknię za rzucaniem o ścianę dzwoniącym o nieprzyzwoicie wczesnej porze budzikiem. Za porannym chaosem w domu i na ulicy. Odpływaniu w niebyt na co nudniejszych wykładach. Zapachem kawy o 2 w nocy otrzeźwiającym umysł pogrążony w lekturze...
Tak, brakuje mi nauki. Brakuje mi szkoły.
Po raz pierwszy w życiu męczą mnie wakacje i nadmiar pozornie wolnego czasu.
Może już taki typ człowieka ze mnie, że najlepiej czuję się, gdy owego czasu mi brakuje. Paradoksalnie dopiero wtedy mam dużo czasu. Na wszystko.

No i proszę, jakoś poszło. Jak w przypadku wypracowań, wystarczy pierwsze zdanie, a reszta przyjdzie sama.

2 komentarze:

  1. Tak to jest, kiedy człowiek czeka z utęsknieniem na oderwanie się od obowiązków i święcie wierzy, że już więcej do tego nie wróci - z czasem jeszcze nie będzie mógł się z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to dziwne, bo to moje takie pierwsze długie wakacje. Ale czuję się tak, jak Ty - ten czas, nadmiar czasu, jest nużący, sprawia, że mam problem z aktywnym życiem. To nie rozleniwia - to prowokuje marazm i niedobre myśli. Tęsknię do pracy, do wiedzy, ale sama nie umiem ich sobie zorganizować.
    Więc trwamy w tym obie <3

    Właściwie wakacje przydałyby się częściej - ale nie dłuższe niż miesiąc.

    OdpowiedzUsuń